koktajl z mango

Sprawdź jak można pić mango.

placki marchewkowe

Super alternatywa dla placków ziemniaczanych i chipsów.

Tadżin z jagnięciną bez tadżin i bez jagnięciny

Przepis to tylko inspiracja, czyli przykład na to,że nie trzeba trzymać się kurczowo procedury.

niagara

Wycieczka przy - 20 stopniach Celsjusza.

sobota, 2 sierpnia 2014

francuska pizza czyli placek lozański

dość często wymieniam się przepisami ze znajomymi. zazwyczaj jest to wymiana słowna, która polega na przedstawieniu najważniejszych szczegółów danego dania (bez spisywania ilości zastosowanych składników).
tak właśnie dowiedziałam się o tym przepisie. koleżanka powiedziała,że jest to coś fajnego, bo można jeść
na ciepło lub na zimno, że jest to we Francji serwowane w większości knajpek (jak nie we wszystkich) i co najważniejsze ...łatwo się to robi. w skrócie: na ciasto kruche wykładasz podsmażony boczek, por i zalewasz masą jajeczną i zapiekasz. na tej podstawie moja wyobraźnie podpowiedziała mi taki obrazek :
 więc zaczęłam działać :)

po pierwsze poszperałam za przepisem na kruche ciasto bez cukru, bo proporcja 3:2:1 (mąka: masło: cukier) się tutaj nie sprawdzi.
najbardziej spodobały mi się przepisy, które znalazłam tutaj:
http://facetznozem.blogspot.com/2013/09/kruche-ciasto-na-tarte-wytrawne.html
http://przepisnachleb.pl/ciasto-na-tarte-wytrawna/
http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/pomidory/tarta_z_pomidorami_krewetkami/przepis.html

jak widać każda z powyższych pozycji przedstawia inne proporcje, dlatego zmuszona byłam improwizować.
użyłam ok 180 g masła, niecałe 2 szklanki mąki, 2 żółtka i szczyptę soli i wyszło mi to :

wiem,ze ciasto nie jest idealnie wyrobione, ale robiłam to ręcznie (a nie robotem), a przy cieście kruchym trzeba zachować jak najniższą temperaturę masła, więc uznałam, że tak wystarczy i włożyłam ciasto do lodówki


w czasie, gdy ciasto się chłodziło przygotowałam boczek i por, czyli pokroiłam je drobno i zaczęłam smażyć


                                                 
                                                 najpierw boczek, wybrałam ten surowy, poprosiłam sprzedawce o plaster i dostałam tyle, co na zdjęciu, ale równie dobrze można użyć go więcej, można również zamienić  go na kiełbaskę (chyba)

 






a tak się smażył por:               






smażenie trwało dość długo, bo najpierw czekałam aż się wytopi ten boczkowy tłuszczyk, dlatego korzystając z czasy wyłożyłam ciasto na blachę, ponakłówałam widelcem,żeby nie spuchło i upiekłam








na tak przygotowany spód wyłożyłam boczek, por i wszystko zalałam masą jajeczną.
masa jajeczna w moim wykonaniu to były 3 jaja + białka, które zostały oddzielone od żółtek podczas robienia ciasta, śmietana 18% -2 łyżki, sól, pieprz i gałka muszkatołowa. wszystko posypałam odrobiną parmezanu i zapiekłam. Piekłam tak długo,az się ścieła masa jajeczna (ok 20 minut).


efekt końcowy:

PYCHOTA!

najlepsza była rekomendacja Pana Kfk'i, który jak tylko zaczął jeść placek, to odszedł od blaszki, dopiero, jak ją opróżnił :D


niedziela, 8 czerwca 2014

motywacja....zmiana sposobu myślenia

obejrzałam chyba wszystkie odcinki 20 metrów kwadratowych Łukasza. ponadto interesuję sie rozwojem osobistym. poniższy link jest połączeniem tych dwóch elementów
postanowiłam umieścić ten odcinek, bo jest bardzo przystępną formą wytłumaczenia jak myśleć ,żeby nie poddawać się, gdy pojawiaja się trudności w życiu.





sobota, 3 maja 2014

placki marchewkowe

bardzo nie lubię marnować jedzenia. staram się często przekształcać produkty i półprodukty z jednego obiadu, w jakiś inny posiłek. jest to też mój sposób na urozmaicanie menu.
często gotuję rosół. mam jednak problem z warzywami, które zostają mi to ugotowaniu wywaru. znam tylko jedną osobę, która z apetytem zjada wszystkie warzywa z rosołu. u mnie w domu to się nie przyjęło, nawet drobno pokrojona marchewka, dorzucona do talerza, zawsze budzi bunt.
pierwsze co wymyśliłam, to placki marchewkowe.
wyłowiona z rosołu marchewkę blinduję, dodaję mąkę( + opcjonalnie proszek do pieczenia), jajko, przyprawy (sól, pieprz, imbir suszony, kmin rzymski). 
 
 

wszystko mieszam na gładka masę i smażę.
 
przyznam szczerze, że przed pierwszym poczęstowaniem Pana Kfk'i, nie zdradziłam mu składu placków. jednak już po pierwszym kęsie zobaczyłam jego zadowolenie, a później sam przyszedł do kuchni (zwabiony zapachem) i czekał przy patelni na świeżo usmażone placuszki.
wszystko wyglądało tak:


dodatki: jogurt naturalny, kiełki brokuła i upieczony łosoś.

placki marchewkowe na stałe zagościły w naszym menu i są świetna alternatywą dla placków ziemniaczanych.

P.S. wiem, że to danie nie zawiera dużo składników odżywczych (marchew była wcześniej rozgotowana), ale jest to moja jedna z wielu, metod na przekąskę do filmu. z czystym sumieniem mogę je polecić wszystkim jako zamiennik dla chipsów, a zwłaszcza palaczom, którzy powinni jeść bardzo dużo marchwi

SMACZNEGO!

czwartek, 1 maja 2014

pierwszy maja

święto pracy....dzień odpoczynku od pracy. dla wielu jest to czas przedłużonego weekendu, wyjazdu na mini urlop. w skrócie kazdy odpoczywa w ten dzień jak lubi, bądź jak może :)
ja dziś wybrałam czytanie i słuchanie.

Słucham:


i czytam Achaję Andrzeja Ziemiańskiego.

ze względu na to,że mamy ciepło i słonecznie, zamieniłam herbatkę na napój z wody, miodu i cytryny :)


have a nice day and a pleasant rest!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Tadżin z jagnięciną i ciecierzycą, bez tadżin i bez jagnięciny

Nie mam w zwyczaju stosować się do przepisu w 100 % i to danie jest tego najlepszym przykładem. Zainspirował mnie przepis znaleziony tu.

Tadżin to gliniane naczynie, o charakterystycznej, stożkowej pokrywie. Służy do przygotowywania dań zbliżonych do gulaszu czy potrawki. Najwięcej przepisów na dania z tego garnka odnajduje się w kuchni arabskiej, zwłaszcza marokańskiej, a wygląda ono tak: 




Ja takiego naczynia nie mam, więc użyłam zwykłego garnka.

Jagnięcina jest mięsem, które w mojej kuchni nie występuje z kilku względów, m.in. dlatego,ze jest ciężko dostępna, w sklepach, w których robię zakupy. Jej nie ma,  za to jest dużo wieprzowiny, więc w mojej wersji dania znalazła się pospolita świnka.

Z przepisu wykroiłam również: pomarańcze, śliwki, migdały, morele, daktyle, kolendre, harrise i miód.
Dodałam kumin mielony, paprykę sól, pieprz, oregano, majeranek, bazylie, natkę pietruszki i dynię. w mojej wersji danie wygląda tak:


Przyznam szczerze,że intuicja mnie nie zawiodła, danie wyszło super i o dziwo smakowało nawet Panu Kfk

źródła:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ta%C5%BCin
http://allrecipes.pl/przepis/4696/tad-in-z-jagni-cin--i-ciecierzyc-.aspx

niedziela, 23 marca 2014

koktajl z mango

koktajl, to jest mój najczęściej stosowany sposób na mango. owoc ten choć egzotyczny powinien być choć sporadycznie spożywany również w naszym, umiarkowanym klimacie. ciekawe jest to,że w zimie, kiedy na półkach sklepowych jest niewiele owoców,  to mango wtedy jest dobrym źródłem nie tylko słodyczy, ale też innych składników, ponieważ w 100 g zawiera: 82 g wody, 15,3 g węglowodanów, 1,5 g błonnika, 0,5 g białka, 190 mg potasu, 18 mg magnezu, 13 mg fosforu, 10 mg wapnia, 7 mg sodu, 0,5 mg żelaza, 34 mg witaminy C, 1,2 mg witaminy A, 0,03 mg  witaminy B1 , 0,04 mg witaminy B2, 0,3 mg witaminy B3 (PP), a wartość energetyczna to 60 kcal.

mango jest bardzo popularne w sałatce i wielu innych przepisach, ale mi dużo bardziej przypadło do gustu w postaci zmiksowanej.

Składniki:
mango
2 łyżki jogurtu naturalnego
szklanka mleka, bądź dwie lub trzy
opcjonalnie: banan, cukier, kardamon

Technika postępowania:
najpierw myję i wycieram mango, później obieram je obieraczką do warzyw, a na koniec kroję niezdarnie na mniejsze elementy, łatwiejsze do zmielenia

dodaję pozostałe składniki w ilości uzależnionej od zamierzonego efektu:
          jeśli chcę mieć rzadkie, to dodaję tylko płynne składniki (nawet 2 szklanki mleka)
          jeśli chcę poczęstować Pana Kfkę, to dodaję jeszcze banana i cukier
          jesli mam kaprys to dorzucam kardamon

zawartość miseczki miksuję ręcznym blenderem i uzyskuję taki efekt:



źródła:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mango_indyjskie
http://zdrowylink.pl/gotowanie/porady-kulinarne/mango-mania

niedziela, 22 grudnia 2013

mój pierwszy stroik świąteczny

mamy grudzień, nawet według kalendarza mamy już zimę (22.12), a śniegu nadal nie ma. atmosferę świąt wyczuwa się tylko w sklepach, gdzie zakupy robi się w wielkim tłumie, biegając pomiędzy ozdobionymi alejkami przy dźwiękach kolęd. 
w końcu i nam się udzieliło, więc postanowiłam zrobić stroik (bo z choinką jest za dużo zachodu). oto on: 


Zdrowych, pogodnych i samych wesołych chwil 
w Święta Bożonarodzeniowe, 
oraz w nadchodzącym 2014 roku!

wtorek, 29 października 2013

witamina C- lekarstwo na raka (2)

we wcześniejszym wpisie na temat Witaminy C chyba niezbyt jasno wyraziłam się dlaczego jest ona tak ważna. uzupełnię.
zacytuję słowa dr Leonarda Coldwell'a: "wstrzykiwanie witaminy C jest w stanie wyleczyć większość guzów rakowych w czasie od 12 do 22 dni !!!!, tak wynika z mojego doświadczenia"
pierwsze co mi się nasunęło na myśl to to, że gdybym o tym wiedziała wcześniej, gdyby ta informacja nie była tak strasznie ukrywana, to 1. listopada, na Wszystkich Świętych, miałabym o połowę mniej grobów do odwiedzenia.

ten i wiele innych filmów z dr Leonardem Coldwell'em można znaleźć na yt


piątek, 25 października 2013

najlepsze buty na zimę

buty zimowe-prosty wybór? cechy dobrego buta na zimę: ciepły, nieprzemakalny,na grubej podeszwie z wyraźnym, zapobiegającym poślizgowi bieżnikiem, wygodny i ładny

w sklepach mamy ogromny wybór kozaków: klasyczne, kowbojki, motocyklowe, sznurowane, muszkieterki, kalosze, śniegowce, na koturnie, na szpilce, na obcasie (grubym, niskim, cienkim, wysokim), na platformie, z czubkiem w szpic lub zaokrąglonym, o dowolnej wysokości cholewki i w przeróżnych cenach, już nawet od 69zł.

powoli zbliża się zima, więc zaczynam szperać, szukać i wybierać coś dla siebie, czyli bez obcasa, kobiece, w cenie do 300zł i mam spory problem, bo natrafiam na cały szereg butów przygotowanych na bardziej na zimę w Egipcie:

na bardzo cienkiej podeszwie, czytaj zimne i przemakające

zamiast ze skóry, bądź innego nieprzemakającego tworzywa, tworzone są z zamszu:
 nadzwyczaj często zdarza mi się widzieć buty, w których ktoś zapomniał o ociepleniu, dla zmyłki potrafi być nawet kożuszek umieszczony w cholewce, a przy stopach goło:
.Mam niestabilne kolana i poślizg na lodzie/ śniegu kończy się dla mnie upadkiem, skręconym kolanem i uniemożliwia mi chodzenie przez co najmniej tydzień, dlatego najbardziej przerażają mnie buty z podeszwą bez bieżnika:













Jest bardzo duży asortyment, który nie spełnia moich oczekiwań, bo, np. wyglądają jak dziecięce lub męskie, a nie kobiece:

niemal idealne na mikołajki
tu nawet noga w gipsie się kamufluje                   


 


są też buty bardzo kobiece- koturny i szpilki, te drugie ponoć sprawdzają się w zimie, ponieważ mogą wbijać się w śnieg..
 

 są też po prostu śmieszne buty:
     
myśląc zgodnie z tezą: płacisz-wymagasz, zaczęłam szukać wśród droższych butów, gdzie znalazłam kilka modeli bliższych ideałowi, po prostu są ładne:
ale obcasik jest :-/

najdroższe, jakie znalazłam, cena 3400 zł, są ładne, bo proste, ale ich podeszwa też jest bez bieżnika!!


więc w rzeczywistości wybrać coś, znaczy znaleźć takie buty, które mają chociaż podeszwę, bo niewygodnie chodzi się po mieście w rakach (wiem, bo to sprawdziłam chodząc 2 m-ce w rakach  po Wrocławiu), jak będą za cienkie, to zaopatrzę się w góralskie skarpeciory, jak będą brzydkie, to będę je  zasłaniała nogawką spodni...żeby nie było,że marudna i wybredna jestem, ja po prostu wiem, czego chcę :)


zdjęcia znalazłam na stronach: 
http://domodi.pl
http://www.zalando.pl


    

czwartek, 17 października 2013

Witamina C- naturalna broń w walce z grypą, rakiem i wieloma innymi

Witamina C jest jedną z najbardziej znanych, ale i najbardziej niedocenianych składników diety.

 Od dzieciństwa słyszałam, że trzeba łykać te żółte tabletki na odporność. Podczas jednej z wizyt u lekarza usłyszałam, że wystarczy brać jedną pigułkę, bo nadmiar jest usuwany z organizmu (w ciągu 2-3 godzin). Tak to prawda, ale ciężko jest określić zapotrzebowanie organizmu na kwas askorbinowy na danym dniu, ponieważ jest on zmienny. Jest wiele czynników, które mogą zmniejszać jej poziom, należą do nich: alkohol, leki przeciwbólowe, antydepresyjne, zmniejszające krzepliwość, doustne środki antykoncepcyjne, palenie papierosów i steroidy.
Tabletki zawierają od 200mg do 1000mg syntetycznego kwasu askorbinowego, z czego przyswajalność jest na poziomie ok. 10-20%. 
Osobiście dużo bardziej skłaniam się ku spożywaniu witamin w formie naturalnej, podczas codziennej diety, ponieważ jej wchłanialność jest dużo większa (70-90%). Najczęściej spożywanymi produktami zawierającymi witaminę C są ziemniaki. Jest jeszcze wiele innych, bardziej bogatych produktów.
Warto wiedzieć jaka jest ilość kwasu askorbinowego w owocach i warzywach, więc znalazłam ich wartości w podręczniku do chemii żywności:


Jednak jest jeszcze inny czynnik jaki trzeba brać pod uwagę. Kwas askorbinowy jest bardzo nietrwały. Straty są wywoływane już nawet poprzez: krojenie, szatkowanie oraz gotowanie. Ponadto długotrwałe narażenie produktów spożywczych na działanie promieniowania słonecznego oraz powietrza przyczynia się do znacznego zniszczenia tej witaminy. Straty potrafią dochodzić do 50%. Można też całkowicie pozbawić się witaminy C w potrawie, jeśli np. połączymy w sałatce pomidory z ogórkami.
Dlatego powinno się jeść warzywa i owoce w formie surowej i jak najświeższe. 

Nasuwa mi się pytanie: to ile w ostateczności powinno się jeść tych warzyw i owoców?

Człowiek, w odróżnieniu od innych zwierząt, nie syntetyzuje witaminy C, więc całą niezbędną dawkę musi sobie dostarczać, bo inaczej może zgnić...chorować na szkorbut.

Spożycie na poziomie 75-400 mg witaminy C dziennie warunkuje uzyskanie i utrzymanie 100% wysycenia organizmu tą witaminą, a tym samym zwiększenie inmmunoprotekcji i ochronę przed wieloma szkodliwymi czynnikami.  

jeśli w 100 gramach porzeczki czarnej jest 182 miligramów witaminy C i zakładamy, że zjedliśmy surowe porzeczki  w ilości 100 gram, to zapewniliśmy sobie minimalną dzienną zapotrzebowania na kwas askorbiniowy

jeśli jednak rozpatrzymy ten sam problem na przykładzie papryki, która nie jest już tak świeża, postała na słońcu, została przez nas pokrojona i np. zgillowana i przez to straciliśmy 50% zawartości witaminy w produkcie, to należy zjeść 150-200 g papryki 

A zgodnie z teorią Linus'a Pauling'a, który w  prowadził badania nad biologiczną rolą witaminy C, przyjął, że codziennie powinno się spożywać 3,2-12 gram tej witaminy, ilość porównywalną z zawartością witaminy C z 50-170 pomarańczy. On sam spożywał 18 gram witaminy C od 1965 do 1994 roku, w tym czasie nie miał nawet przeziębienia. Uważał, że dzięki tak zwiększonej dawce witaminy C przedłużył sobie życie o 20 lat. 

Tak na koniec tylko wymienię te najważniejsze role witaminy C:
  • Ułatwia gojenie ran, oparzeń, likwiduje krwawienie z dziąseł.
  • Zwiększa skuteczność leków podawanych w leczeniu infekcji układu moczowego.
  • Przyspiesza proces zdrowienia po operacjach chirurgicznych.
  • Pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi.
  • Pomaga zapobiegać wielu rodzajom infekcji wirusowych i bakteryjnych i ogólnie wzmacnia układ odpornościowy.
  • Zwiększa oporność wobec wielu rodzajów nowotworów.
  • Pomaga przeciwdziałać tworzeniu się nitrozoamin (substancji rakotwórczych).
  • Działa jako naturalny środek przeczyszczający.
  • Obniża częstość występowania zakrzepicy żylnej.
  • Pomaga w leczeniu i zapobieganiu przeziębieniom.
  • Przedłuża czas przeżycia komórek przez wzmacnianie białek wiążących.
  • Zwiększa wchłanianie żelaza ze związków nieorganicznych.
  • Osłabia efekt wielu substancji alergizujących.
  • Pomaga w obniżeniu podwyższonego ciśnienia tętniczego.
  • Zapobiega szkorbutowi.
  • Zapobiega oksydacji „złego” cholesterolu (LDL).

Wniosek: 
Jeśli nie masz talasemii i hemochromatozy, nie jesteś cukrzykiem badającym zawartość cukru w moczu, to możesz jeść nieograniczoną ilość witaminy C, ponieważ nie jest ona toksyczna :)


przy tworzeniu posta korzystałam z:
http://www.doktorwitamina.pl/witamina_c.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Linus_Pauling
http://www.witaminyzdrowia.pl/witaminy/witamina-c.html
http://www.ppd.waw.pl/index.php?a=news&c=3
http://www.poradnia.pl/witamina-c-kwas-askorbinowy.html